sobota, 11 czerwca 2011

"Ssam, ergo sum ". Miot B-2 dzień życia





Gang SSaczy ma już dwa dni, (czyli trafiające do wyobraźni 0,02 krzyżyka na karkach :D ),
a my mamy kolejną, okrągłą rocznicę do świętowania. :D

Trzeba napisać, że to bardzo fajne, kiedy suka ma więcej mlecznych sutków niż szczeniąt.

Naturalnie awantury o cyca zdarzają się non stop.

Ale to raczej rodzaj instynktownych zawodów sportowych...

...niż walka o przeżycie

Dlatego możemy zupełnie spokojnie obserwować, jak z godziny na godzinę szczeniaki robią się silniejsze i większe.

A priorytetem dla nas staje się właściwe karmienie suki.

BRZMIGON

Jeżeli idzie o charakterystykę osesków, to naturalnie, pierwsze obserwacje poczynione, na razie jednak tylko rejestrujemy, bez wyciągania wniosków. Na pierwsze wnioski jest zdecydowanie za wcześnie.

BIESZCZAD-BLUES

BESKID-BARD

BESKID-BARD (2)

BAZUNA

BAZUNA i BIESZCZAD-BLUES


BALLADA z ogonem

BALLADA (2)


BAJADERA

Fajnych ludzi zapraszamy do rezerwacji szczeniaków! :D

środa, 8 czerwca 2011

Urodził się miot B - 3/4 czyli szczęśliwa siódemka

Wielce szczęśliwi przedstawiamy potomstwo naszej dzielnej Gamy. Jak na pierworódkę przystało, wciąż nieco skonfundowana jest całą niesamowitą historią, zdziwiona porodem i pierwszymi doznaniami macierzyńskimi.

Rodziliśmy dziś od 1.15 w nocy do 7.20.





Szczeniaki są duże i niezwykle silne. Ważą od 500 do 425 g.

Zapamiętale walczą o mleko, bo cyc, którego doi brat czy siostra jest oczywiście dużo lepszy niż każdy inny, a nie daj Bóg, cyc wolny :DDD Jak widać na zdjęciu, rodzą się też pierwsze przyjaźnie w rodzeństwie :DDD

Mamy trzy psy, których imiona brzmią: BIESZCZAD-BLUES, BESKID-BARD i BRZMIGON.

Sunie zostały nazwane: BANDURA, BALLADA, BAZUNA i BAJADERA.

Już dawno temu, kiedy zaświtała nam zaledwie myśl o Ogarach, postanowiliśmy, że w naszej hodowli będą nosiły imiona wyłącznie muzyczne i kojarzące się z muzyką.

Dlaczego? Ze względu na Tradycję.

Niegdyś, największą myśliwską zaletą Ogara był tzw. "gon", czyli to, że Ogary "grały" goniąc zwierzynę. Z tego powodu nadawano im właśnie muzyczne imiona.

Gon to specyficzny, melodyjny "jęk", "szczek", którego niewymuszona harmonia i piękno sprawiały, że ludzie kochali się w łowach z Ogary, a psy wprawne w gonie osiągały astronomiczne ceny. Umiejętność właściwego odczytywania z gonu, jakiego rodzaju zwierzynę psy gonią, była podniesiona do rangi kunsztu.

Jeżeli spotkacie kiedyś w literaturze psa o imieniu ZAGRAJ, LUTNIA, czy ŚPIEWKA, możecie być pewni, że to Ogar.

Tu na pierwszym planie , znaczony na czerwono, marszczy się BIESZCZAD-BLUES,

zaś tutaj pozuje BESKID-BARD.

Na ładniejsze zdjęcia i portrety każdego oseska poczekajcie dni kilka, aż Gama w nowej roli okrzepnie i poziom stresu jej sie zmniejszy. Póki co, nie chcemy za często podbierać jej szczeniąt na sesje zdjęciowe :DDD


Wszystkim dziękujemy i za trzymanie kciuków, i za wparcie duchowe (tudzież merytoryczne), i za gratulacje.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Ogar - sposób na Jedynaka :D







Z pewnego punktu widzenia patrząc, nasz Prezes jest jedynakiem... Jednak kiedy przyszedł na świat, w domu była już NUTKA i jej trzymiesięczna córa GAMA.

IGRA zjawiła się, gdy Cyprian miał latek trzy.

Dorośli czasem, niestety, bywają zajęci, albo (co jeszcze nudniejsze) zmęczeni.
Z ogarem ZAWSZE można się pobawić.

Oczywiście najlepiej jest bawić się w berka.

Berek!!!

Można też raźno pomaszerować i zdobyć jakiś imponujący szczyt.

W takiej kompanii nie ma mowy o tym, że nóżki bolą i czas na ręce, z czego każdy rodzic bezsprzecznie cieszy się niezmiernie :D.

Zestaw pomysłów na zabawy Jedynaka ze szczeniakiem jest nieograniczony.

Jest też z kim po szaleństwach wszelkich odpocząć.


A zawsze to raźniej odpoczywać w towarzystwie!



Jednak ważniejsze jest to, że Jedynak ma z kim porozmawiać ( w końcu z rodzicami nie o wszystkim się da...).
A z ogarem jest tyle spraw do omówienia...


... że i trzaskający mróz nie przeszkadza !

Najważniejsze jest to, że ma się więcej istot do kochania, ...

ciumania...

... i miziania.

Jest się o kogo troszczyć.
Dla Jedynaka posiadanie Ogarów to świetna szkoła odpowiedzialności.
(Zresztą, nie tylko dla Jedynaka!)

Polecamy!









niedziela, 5 czerwca 2011

Ogary i Niemowlę.







Kiedy Prezes przyjechał po raz pierwszy do domu i po raz pierwszy Tata trzymał Go na rękach, NUTKA i GAMA podeszły Go obwąchać i się przywitać. Naturalnie nikomu nie wpadło do głowy, żeby robić zdjęcia.


Gama jest raptem 3 miesiące starsza od Cypriana, można rzec zatem, że dorastali razem. Mamy o naszych psach jak najlepsze zdanie, jednak oczywiście pierwsze kontakty ogarów i Prezesa odbywały się pod ścisłą kontrolę. Sunie nie miały wstępu do pokoju Cypriana (nie chcieliśmy żywić smarkacza od pierwszych dni psią sierścią :DDD). Ogary poznawały nowego Pana podczas tzw. audiencji specjalnych...

... oraz na spacerach.

Niezwykle przejęte zawsze...

pilnowały Młodego Pana niczym własne szczenię :DDDD

Szczególnie wierna jest mu rówieśnica - Gama.

A Prezes pięknie odwzajemnia jej to wyjątkowe przywiązanie.

I także stara się Gamy pilnować jak oczka w głowie.

Cierpliwość ogarów w stosunku do niemowląt bywa bezgraniczna.

Bezgraniczna jest też pomysłowość Prezesa w wykorzystywaniu Ogarów. Mogą służyć jako autostrada...

... lub też jako przyrząd gimnastyczny pomagający opanować trudną sztukę raczkowania.

Prezes i Gama związani są niczym rodzeństwo. Nawet płaczą razem.

A Prezes ma komu czytać bajki, gdy Mama i Tata zajęci są nudnymi obowiązkami Dorosłych.


Jednym słowem, Ogar i Niemowlę to niezwykle dobrana para :DDDD







sobota, 4 czerwca 2011

Warto mieć Ogara za towarzysza, bo... Cz.1



Ogar jest psem, dzięki któremu pokochasz spacery. Może nie znajdziecie czasu na to, by telewizornia mogła Was bombardować swoimi newsami, ale na pewno będziecie mieć bodziec, by poznać bliższą i dalszą okolicę.Sprawiając radość swemu psu, sobie darujecie i radość i zdrowie.



Szczęśliwy ogar wygląda tak,

albo tak :DDD
Wybiegany, zadyszany.

Zachłystujący się światem i wolnością.

Mlaskający z zachwytu.


Właściciel tak szczęśliwego stworzenia nie może być "do końca" nieszczęśliwy.

Uwierzcie.