Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nutka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nutka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2013

Po przerwie.

 

 GAMA


Witajcie. 


Z dawien dawna nas nie było tutaj, ale to nie z powodu jakiejś niechęci do Psów, 


tylko wirowało nam mocno w życiu Rodzinnym i okolicach


i doprawdy nie było ani sposobności, 


ani, między Bogiem a Prawdą, chęci,


żeby zajmować się czym innym 



niż wyłącznie naszymi domowymi psami. 


A i te nieco jakby zaniedbane. :D


Niniejszym obiecujemy poprawę.


Bo to przecież i szczeniaki z Miotu C, 
jak widzicie po Tuśce,
czyli naszej CZEREMSZYNIE-CZASTUSZCE
rosną i pięknieją w oczach, a my prawie nic o Nich nie wiemy.

GAMA i Tuśka

 I Wystawę Klubową Ogarów I Gończych Polskich mieliśmy pod samym nosem i sporo Ogariców nowych a cennych odkryliśmy.

 GAMA

I wreszcie Jesień tego roku była tak niebywała,


że nawet NUTKA - pies-żywioł, mimo wieku, nie miała nic przeciwko, żeby końcem listopada poleżeć w trawie i słońcu.

Jeszcze raz obiecujemy poprawę.

Bywajcie.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Ogar - sposób na Jedynaka :D







Z pewnego punktu widzenia patrząc, nasz Prezes jest jedynakiem... Jednak kiedy przyszedł na świat, w domu była już NUTKA i jej trzymiesięczna córa GAMA.

IGRA zjawiła się, gdy Cyprian miał latek trzy.

Dorośli czasem, niestety, bywają zajęci, albo (co jeszcze nudniejsze) zmęczeni.
Z ogarem ZAWSZE można się pobawić.

Oczywiście najlepiej jest bawić się w berka.

Berek!!!

Można też raźno pomaszerować i zdobyć jakiś imponujący szczyt.

W takiej kompanii nie ma mowy o tym, że nóżki bolą i czas na ręce, z czego każdy rodzic bezsprzecznie cieszy się niezmiernie :D.

Zestaw pomysłów na zabawy Jedynaka ze szczeniakiem jest nieograniczony.

Jest też z kim po szaleństwach wszelkich odpocząć.


A zawsze to raźniej odpoczywać w towarzystwie!



Jednak ważniejsze jest to, że Jedynak ma z kim porozmawiać ( w końcu z rodzicami nie o wszystkim się da...).
A z ogarem jest tyle spraw do omówienia...


... że i trzaskający mróz nie przeszkadza !

Najważniejsze jest to, że ma się więcej istot do kochania, ...

ciumania...

... i miziania.

Jest się o kogo troszczyć.
Dla Jedynaka posiadanie Ogarów to świetna szkoła odpowiedzialności.
(Zresztą, nie tylko dla Jedynaka!)

Polecamy!









niedziela, 5 czerwca 2011

Ogary i Niemowlę.







Kiedy Prezes przyjechał po raz pierwszy do domu i po raz pierwszy Tata trzymał Go na rękach, NUTKA i GAMA podeszły Go obwąchać i się przywitać. Naturalnie nikomu nie wpadło do głowy, żeby robić zdjęcia.


Gama jest raptem 3 miesiące starsza od Cypriana, można rzec zatem, że dorastali razem. Mamy o naszych psach jak najlepsze zdanie, jednak oczywiście pierwsze kontakty ogarów i Prezesa odbywały się pod ścisłą kontrolę. Sunie nie miały wstępu do pokoju Cypriana (nie chcieliśmy żywić smarkacza od pierwszych dni psią sierścią :DDD). Ogary poznawały nowego Pana podczas tzw. audiencji specjalnych...

... oraz na spacerach.

Niezwykle przejęte zawsze...

pilnowały Młodego Pana niczym własne szczenię :DDDD

Szczególnie wierna jest mu rówieśnica - Gama.

A Prezes pięknie odwzajemnia jej to wyjątkowe przywiązanie.

I także stara się Gamy pilnować jak oczka w głowie.

Cierpliwość ogarów w stosunku do niemowląt bywa bezgraniczna.

Bezgraniczna jest też pomysłowość Prezesa w wykorzystywaniu Ogarów. Mogą służyć jako autostrada...

... lub też jako przyrząd gimnastyczny pomagający opanować trudną sztukę raczkowania.

Prezes i Gama związani są niczym rodzeństwo. Nawet płaczą razem.

A Prezes ma komu czytać bajki, gdy Mama i Tata zajęci są nudnymi obowiązkami Dorosłych.


Jednym słowem, Ogar i Niemowlę to niezwykle dobrana para :DDDD







sobota, 4 czerwca 2011

Warto mieć Ogara za towarzysza, bo... Cz.1



Ogar jest psem, dzięki któremu pokochasz spacery. Może nie znajdziecie czasu na to, by telewizornia mogła Was bombardować swoimi newsami, ale na pewno będziecie mieć bodziec, by poznać bliższą i dalszą okolicę.Sprawiając radość swemu psu, sobie darujecie i radość i zdrowie.



Szczęśliwy ogar wygląda tak,

albo tak :DDD
Wybiegany, zadyszany.

Zachłystujący się światem i wolnością.

Mlaskający z zachwytu.


Właściciel tak szczęśliwego stworzenia nie może być "do końca" nieszczęśliwy.

Uwierzcie.